piątek, 27 czerwca 2008

Piątek. Do domu.


Powinienem wstawić jakiś, w miarę możliwości zabawny komentarz, ale biometr niekorzystny więc...a w dodatku naprzeciw mnie trochę upośledzona dziewczynka piszczy butem o podłogę. Zaraz ją zabije. Kto jej kupił buty na tej cholernej gumowej podeszwie? I tak całą drogę....Chyba wróci dziś do domu na bosaka.

Wstawiam ten dźwięk w amr:

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Dzien Swira? A moze przodem do kierunku jazdy, moze jednak tylem... a moze kolo okna, czy lepiej kolo przejscia? :-)