
Najpierw stał długo na parapecie, potem zajrzał, wreszcie ześliznął się i wsunął do środka. Zainteresowany sytuacją wszedłem do sklepu i zapytałem o niego. Pani opowiedziała mi, że czasem przychodzi posiedzieć z nią za ladą, w zamian za mały kawałek mięska...czasem nie może i wtedy przychodzi czarny kocur :D Zwierzęta na Pradze są czaderskie. Sklepy na Pradze są czaderskie. Niedługo będę się żegnał z dzielnicą, która dała mi schronienie na 7 wspaniałych lat. Będzie okazja napisać coś więcej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz