piątek, 11 lipca 2008


No z samego rana taka zwałka! Moja ulubiona 32jka wykoleiła się dołączając tym samym do sporego grona praskich wykolejeńców :). Stojący w pobliskiej budce telefonicznej mężczyzna popatrzył, zdjął okulary i gwałtownie zerwał z siebie garnitur. Pod spodem miał odblaskową kamizelkę majstra-tramwajarza. W ciągu kilku minut opanował sytuację. Dziękujemy Ci ZTMman!! Nota bene pierwszy raz widziałem żeby ktoś podniósł tramwaj ma dźwigni z własnego przedramienia i pięści :)

Brak komentarzy: