Dawno nic nie było. W życiu rządzi żona, córka i praca. Ale dziś...dziś moi drodzy zdarzyło się coś co sprawiło, iż postanowiłem wstawić nowego posta. Otóż na moim blogu pojawił się gość. Znaczy nikt z rodziny i znajomych :D Mało tego. Otóż był to Godai, znany mi z podcastu Schwing i B-180 oraz stronki Gniazdo światów. Nie wiem kurde. Może powinienem to potraktować poważnie i zacząć znów regularnie wrzucać? :-) He he he :-)
Pozdrawiam Godai, czekam na Twoje kolejne niusy i wizytę w Schwingu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Chłopie, rany, aż ciarki po plecach. Zupełnie, jakby nagle moje sieciowe istnienie stało się znaczące :D
Pozdrawiam!
PS. Przyzwyczaj się, że przy mały dziecku masz mało czasu ;) Ale to najfajniejsze momenty. Potem też jest fajnie, ale już całkiem inaczej.
Tak właśnie stajesz się legendą :D
Prześlij komentarz