czwartek, 9 października 2008

Po długiej przerwie.

Dawno nic nie było. W życiu rządzi żona, córka i praca. Ale dziś...dziś moi drodzy zdarzyło się coś co sprawiło, iż postanowiłem wstawić nowego posta. Otóż na moim blogu pojawił się gość. Znaczy nikt z rodziny i znajomych :D Mało tego. Otóż był to Godai, znany mi z podcastu Schwing i B-180 oraz stronki Gniazdo światów. Nie wiem kurde. Może powinienem to potraktować poważnie i zacząć znów regularnie wrzucać? :-) He he he :-)

Pozdrawiam Godai, czekam na Twoje kolejne niusy i wizytę w Schwingu.

2 komentarze:

Bartek "godai" Biedrzycki pisze...

Chłopie, rany, aż ciarki po plecach. Zupełnie, jakby nagle moje sieciowe istnienie stało się znaczące :D

Pozdrawiam!

PS. Przyzwyczaj się, że przy mały dziecku masz mało czasu ;) Ale to najfajniejsze momenty. Potem też jest fajnie, ale już całkiem inaczej.

Fuinha pisze...

Tak właśnie stajesz się legendą :D