piątek, 21 listopada 2008

Autobusy.


1,5 h do 2 w autobusie na początku wydawało mi się koszmarem. Powoli zacząłem się przyzwyczajać i teraz uważam że bus jest ekstra. Po pierwsze- nauczyłem się zasypiać jak tylko wsiądę. Po drugie jest to świetna okazja żeby poczytać. Dostojewskiego i Stendhala :). Dzięki ajtaczowi oglądam sobie w busie filmy, których żona nie lubi (ale nie świntuchy :)). Słowem- w busie robie rzeczy na które od narodzin dzidzi w domu nie mam czasu. Składam więc ten hołd lini Minibus. Oby stali się polskim odpowiednikiem amerykańskiego greyhounda.

1 komentarz:

DF-Prezes pisze...

...tak XXI wiek człowiek wykształcony , z wielkimi możliwościami rozwoju w Nowej PRL wstaje "za piętnaście trzecia latem to juz widno " ...i ta piękna doba której poświęca 1/4 na nieodzwajemnioną miłość do przymusowej podróży , gdzie światło w czasach zimy widzi dość żadko a jedynym substytutem jest uśmiech córki ...
PRL V zaskakuje , przywiązuje człowieka by kochał rzeczywistość :) MINIBUS...MINIPRL ...
Ciekaw czy Łukasz je obiad w MINIbusie ?:)